Wakacje kredytowe. Hit czy kit?

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę wprowadzającą wakacje kredytowe. Kredytobiorcy mogą z nich skorzystać w trzecim i czwartym kwartale 2022 r. i po miesiącu w każdym kwartale 2023 r. Co na ten temat sądzi Kamil Trzeciak, ekspert kredytowy Wilson’s?

— Co pan sądzi o wakacjach kredytowych? To realna pomoc, czy odroczenie wyroku?

— Z punktu widzenia kredytobiorcy przepisy są napisane najlepiej, jak to było możliwe. Rata kapitałowa i odsetkowa zostaje przesunięta na koniec okresu spłaty, czyli jeśli komuś zostało 20 lat spłaty, to dopiero po tym czasie będzie zobligowany do zapłaty tych rat. Przez 20 lat ta kwota nie zostanie powiększona o odsetki, a zostanie zdewaluowana przez inflację. Będzie więc dużo mniejsza w ujęciu realnym.

— Na co zwrócić uwagę? Pojawiają się głosy, że brakuje czasu na formalności.

— Mamy cztery raty, które możemy przesunąć w czasie w tym roku. Nawet jeśli ktoś nie wyrobi się w sierpniu, to zostają następne miesiące.

Nadal będzie można skorzystać z pełnego pakietu wakacyjnego w tym roku.

Wystarczy zawnioskować o wakacje i nie trzeba czekać na zgodę banku. Ona jest automatyczna z mocy ustawy.

— Wakacje dotyczą raty kapitałowej i odsetkowej. Co z resztą?

— Jedyne opłaty, które będzie trzeba ponosić, to składki ubezpieczeniowe, czyli jeśli ktoś np. płaci ubezpieczenie na życie lub nieruchomości razem z ratą, to nie zostaje to zawieszone.

— Uważa pan, że to dobry ruch?

— Wszystko zależy z od kontekstu. Z punktu widzenia kredytobiorców jestem zadowolony, ale niestety pozostają inne kwestie. Wakacje kredytowe spowodują, że więcej pieniędzy zostanie w obiegu gospodarczym, a to oznacza wyższą inflację i to przez dłuższy czas. Te koszty poniesiemy wszyscy. Myślę, że pobożnym życzeniem ustawodawcy było to, żeby przez ten najgorszy okres lat 2022-23 dać kredytobiorcom oddech w postaci wakacji, a jednocześnie rząd liczy na to, że pod koniec 2023 r. znajdzie się przestrzeń na cięcie stóp procentowych i powrót niższego poziomu rat, który będzie do obsługi na bieżąco.

— Czy dobrym pomysłem jest odłożenie pieniędzy z wakacji kredytowych na nadpłacenie kredytu hipotecznego?

— Ostatnio mówiłem o tym na „Kanale Finansowym” na YouTube. Podałem tam trzy powody do tego, żeby skorzystać z wakacji. Pierwszym z nich jest stworzenie poduszki finansowej np. w postaci lokat, czy kont oszczędnościowych. Termin poduszki finansowej rozumiem, jako posiadanie oszczędności w kwocie sześciokrotnie przekraczającej miesięczne koszty życia. Drugim pomysłem jest nadpłata kapitału, przez co można skrócić realnie okres kredytowania. Trzeci powód, to fakt, że nawet jeśli wydamy pieniądze na bieżącą konsumpcję, to te pieniądze i tak oddamy za wiele lat. W przyszłości suma pominiętych rat zostanie zdewaluowana przez skumulowaną latami inflację, więc będzie miała znacznie mniejszą realną wartość i łatwiej będzie ją spłacić.

Podziel się tym postem
Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

Czytaj dalej

Chcesz sprzedać albo kupić nieruchomość?

Napisz do nas, a zdejmiemy ten problem z Twojej głowy!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.