Czym jest zdolność kredytowa? Rozwiewamy wątpliwości!

Enigmatyczne hasło „zdolności kredytowej” to jeden z pierwszych terminów, które sprawdza potencjalny kredytobiorca. Czym dokładnie jest zdolność kredytowa? I jak ją wylicza bank? Opowie nam o tym Paweł Ferdek, doradca finansowy firmy Wilson’s Finanse.

— Wiemy, że zdolność kredytowa jest podstawą, jeśli chodzi o możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Czym ona właściwie jest?

— To miesięczna zdolność do opłacania raty kredytu. Bank wylicza dochody, później koszty gospodarstwa domowego. Określa tym samym maksymalną wysokość raty, a później, uwzględniając okres kredytowania, czy oprocen- towanie, wylicza maksymalną kwotę kredytu, jakiego może udzielić.

—Czy jeśli czujemy, że nasza zdolność kredytowa jest bardzo niska, to i tak warto spróbować zgłosić się do Wilsons z prośbą o pomoc?

— Oczywiście. Klienci często są nieświadomi tego, że występujące przy ich umowach np. premie uznaniowe, sprzedażowe lub regulaminowe, są przez bank wliczane do dochodu. Błędnie myślimy też, że przy umowie na czas określony lub umowie zlecenie, nie dostaniemy kredytu.

— Czyli umowa zlecenie nie eliminuje możliwości przyznania kredytu hipotecznego?

— Nie. Są banki, w których możemy wziąć kredyt hipoteczny mając dochód tylko z takiego rodzaju umowy. Oczywiście nie wszystkie. Ale właśnie na spotkaniu z klientem opowiadamy szczegółowo o oczekiwaniach poszczególnych banków. Wspólnie wybieramy najlepszy moment.

—Od lat można usłyszeć plotkę, że kupowanie na raty może podnieść zdolność kredytową. Czy to prawda? Uznając oczywiście, że spłacil- iśmy już pożyczkę.

— To nie podnosi zdolności kredytowej, ale buduje naszą historię kredytową. Jeśli spłacaliśmy pożyczkę na czas, to faktycznie polepsza naszą sytuację. Przy udzielaniu klientowi kredytu hipotecznego bank sprawdza całą historię kredytową. Jeśli zaś chodzi o decyzję finansową ze strony banku, to jest ona

wypadkową kilku czynników, m.in. zdolności, ale też historii, czy stabilności dochodów.

— Skoro już o to zahaczyliśmy, to jakie kryteria są brane pod uwagę? Wiek, forma zatrudnienia?

— Na pewno staż pracy, czy branża, w której jesteśmy zatrudnieni. Jest to ważne zwłaszcza dziś, bo np. nasza branża może być nieodporna na ewen- tualne lockdowny. Wiek też jest ważny. Chętniej udziela się dużych kredytów klientom w okolicy 30. roku życia.

— W jaki sposób zmieniły się wymagania banków odkąd pojawił się covid-19?

— Część branż została w zasadzie wykluczona. Zmieniono kryteria doty- czące umów na czas określony. Część banków w ogóle się wycofała z udzielania kredytów takim klientom, choć teraz wracają do tego, co było. Jeśli chodzi o działalność gospodarczą, wcześniej wystrczył rok prowadzenia firmy, a dziś zazwyczaj są to już dwa lata. Umowy- zlecenie są oczywiście trochę mniej akceptowalne. Ewentualnie traktuje się je jako dochód wspomagający. Pamiętajmy, że banki jakiś czas temu udzielały kredytów dosłownie każdemu. Klient stwierdzał, że jeśli dostał kredyt, to znaczy, że go na niego stać.

— A tak chyba nie jest?

— W Wilson’s wykładamy kawę na ławę i przyglądamy się szczegółom razem z klientem. Wtedy może podjąć świadomą decyzję. Według banków prawie każdego stać na kredyt. Jak wspomniałem, przy liczeniu zdolności kredytowej bank bierze pod uwagę koszty prowadzenia gospodarstwa do- mowego. Koszt wyżywienia to często np. 1500 zł miesięcznie, a to dosyć mało. Zwłaszcza w dużych miastach. Dlatego warto się do nas zgłosić, bo rzeczy, które musimy wziąć pod uwagę, jest naprawdę dużo.

Podziel się tym postem
Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

Czytaj dalej

Chcesz sprzedać albo kupić nieruchomość?

Napisz do nas, a zdejmiemy ten problem z Twojej głowy!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.